Niklowanie a kosmetyka samochodowa

Weź udział w Olimpiadzie Mikołajkowej

Niklowanie a kosmetyka samochodowa

niklowanie

Mój znajomy kupił sobie nowe auto. Od kilku lat lubi co nieco grzebać w samochodach, ale jego pasją jest szczególnie tuning. Nic dziwnego zatem, że pierwsze co zaczął kombinować co by to w nowym pojeździe zmienić. Z racji, że zawsze fascynowały go auta sportowe obowiązkiem było założenie spoilera, a także obniżenie nadwozia.

Niklowanie wykonują profesjonaliści

niklowanieFakt samochód miał kopa więc było to całkiem wytłumaczalne. Ze spokojem zaakceptowałam również, gdy wymyślił sobie chromowanie felg. W niektórych samochodach w końcu wyglądało to całkiem spoko, chociaż jest to nie oszukujmy się trochę lansowanie. Oddał zatem auto na galwanizację. Przy okazji stwierdził, że zabezpieczy niektóre elementy przed korozją skoro auto i tak stoi już w zakładzie. Nie było to głupim pomysłem, w końcu korozja atmosferyczna po kilku latach dosłownie zżera blachy, a szczególnie samochodów japońskich. W warsztacie panowie ładnie przed chromowaniem zastosowali niklowanie jak to robią profesjonaliści. Oczywiście nie dziwiło mnie to, gdyż wiedziałem, że kumpel nie odda auta byle gdzie. Samochód zmienił się nie poznania, jednak znajomemu było wciąż mało. Na nogi powalił mnie totalnie jak sobie wymyślił, że wykona srebrzenie albo cynowanie niektórych elementów metalowych wewnątrz auta, ponoć nada mu to większego prestiżu. Dla mnie było to już za dużo, a z pewnością ostra przesada. Nigdy nie słyszałem głupszego pomysłu.

Rozumiem wszelkie zabiegi zabezpieczające, ale srebrzenie?! W aucie? Na szczęście okazało się, że takiego zabiegu nie można wykonać co na pewno uratowało wygląd samochodu. Co najśmieszniejsze kolega chciał po roku sprzedać swoje cacko, jednak nikt nie chciał kupić tak odpicowanego wozu:D.